Early Stage Universe | Recenzja książki Lilienfeld i in. „50 wielkich…

Recenzja książki Lilienfeld i in. „50 wielkich mitów psychologii popularnej”

8.03.2019

Kolejny raz z przyjemnością dzielę się z Wami książką, którą uwielbiam. Tym razem piszę o poważnej pozycji, która nauczyła mnie patrzeć krytycznie na tzw. „popwiedzę” i otworzyła drzwi do poszukiwań sprawdzonych, a niekoniecznie modnych, rozwiązań w edukacji. W tej recenzji skupię się głównie na tych mitach, które dotyczą właśnie edukacji, ale gorąco zachęcam do wgryzienia się w całość książki. Książka napisana jest przystępnie, rzeczowo oraz nieco ironicznie, a demitologizacja odbywa się w podziale na krótkie kilkustronicowe rozdziały.

Pierwszy rozdział dotyczy mocy mózgu. Słyszeliście zapewne, że wykorzystujemy zaledwie 10% możliwości naszego mózgu? A może o tym, że ludzie dzielą się na tych, u których dominuje lewa lub prawa półkula mózgu? Albo że bodźce podprogowe nakłaniają do zakupów? Na każdy z tych mitów przypada doskonały, opatrzony mnóstwem badań, cytat obalający go:

  • „Te techniki obrazowania (chodzi o EEG, PET i fMRI) wykorzystywane są podczas eksperymentów (…) i pomimo bardzo szczegółowego obrazowania nie wykryto żadnych ‘wyciszonych obszarów’, które mogłyby pełnić jakieś nieznane dotąd funkcje, a co więcej, dysponujemy już jednoznacznymi dowodami, że nawet w proste czynności zaangażowane są liczne i rozproszone obszary mózgu.”
  • „Oczywiście zdrowy człowiek nie funkcjonuje (…) jak pacjent z rozdzielonym mózgiem. W normalnym mózgu półkula, która odbierze informacje jako pierwsza, ‘prosi’ o pomoc drugą i jeśli tylko szlaki łączące obie strony mózgu działają prawidłowo, to półkule dzielą się informacjami.”
  • „Specjalny zespół powołany przez U.S. National Academy of Sciences stwierdził jednak, że ‘nie ma żadnych bezpośrednich świadectw potwierdzających tezę, jakoby można było 'wytrenować’ prawą półkulę mózgu.”

W dalszych częściach książki obalane są kolejne mity. Czy słyszeliście, że u dorosłych nie tworzą się nowe neurony? Według najnowszych badań w niektórych obszarach mózgu ludzi dorosłych (np. opuszka węchowa i hipokamp) powstają nowe neurony - uczymy się jednak całe życie.

Często mówi się, że muzyka klasyczna ma wpływ na rozwój inteligencji. Autor przytacza badania z 1993 roku, z których nie wynika, że muzyka ma jakikolwiek wpływ na usprawnienie inteligencji czy długotrwałej poprawy zdolności przestrzennych. Drodzy nauczyciele, nie zmuszajcie się do puszczania Waszym uczniom muzyki klasycznej w przerwach, jeśli za nią nie przepadacie.

Nam nauczycielom na pewno przyda się też wiedza na temat tego, jak funkcjonuje ludzka pamięć. Nie jest to bowiem dyktafon, który wiernie zapisuje przeżyte zdarzenia, a raczej nieustannie zmieniający treść zapisu nośnik informacji. Warto mieć to na uwadze, gdy uczymy naszych uczniów i sprawdzamy ich wiedzę – „pamięć nie ma charakteru reprodukcyjnego – nie odtwarza w precyzyjny sposób naszych przeżyć – lecz rekonstrukcyjny. To, co pamiętamy, jest zwykle mglistą mieszaniną mniej lub bardziej wiernych wspomnień i naszych przekonań, potrzeb, emocji oraz przeczuć, same przeczucia zaś opierają się na wiedzy o sobie, o zdarzeniach, które usiłujemy sobie przypomnieć, oraz pamięci o tym, czego doświadczyliśmy w podobnych sytuacjach.” Jest to kolejna pozycja, w której powtarza się wątek siły emocji i relacji w skutecznym uczeniu. Autorzy zaznaczają dodatkowo, że „informacje zapamiętane ze względu na ich znaczenie zachowują się w pamięci lepiej niż informacje jedynie w kółko powtarzane.”

Moim ulubionym mitem, w który sama jeszcze niedawno wierzyłam, a o którym słyszę bardzo często, jest ten o stylach uczenia się. Według powszechnego przekonania wielu edukatorów, szerzonego przez gros podręczników o uczeniu się i nauczaniu, każdy ma swój preferowany styl uczenia się, który sprawia, że uczy się bardziej efektywnie, a nauczyciele powinni uczyć zgodnie ze stylami uczenia się uczniów. Żadne z powyższych stwierdzeń nie zostało udowodnione, a nawet wielokrotnie obalone.

Autorzy uważają, że po pierwsze, style uczenia są trudne do określenia, ponieważ uczniowie sami je oceniają (czyli mogą być bardziej ich przekonaniem o tym, jak lubią się uczyć, niż prawdą o nich; uczniowie mogą też mieć niską świadomość swoich umiejętności i preferencji). Po drugie, liczba kategoryzacji stylów uczenia się jest tak ogromna, że teoretykom trudno zgodzić się, czym właściwie jest styl uczenia się. W Polsce popularny jest podział stylów ze względu na dominujący zmysł – mamy więc rzekomo wzrokowców, słuchowców i kinestetyków. Wystarczy podać jednak kolejną kategoryzację tego, jak ludzie się uczą np. wg modelu Honeya i Mumforda są to aktywiści, obserwatorzy, teoretycy oraz pragmatycy, aby zrozumieć, że żaden z podziałów nie wyczerpuje wiedzy empirycznej na temat tego, jak uczymy się najlepiej.

Wreszcie najważniejszą moim zdaniem kwestią jest obalenie twierdzenia, że jeśli nauczyciel dopasuje swój styl nauczania do preferowanego stylu ucznia, osiągnie większą efektywność. W książce przytoczone są interesujące badania potwierdzające jednoznacznie brak związku dopasowania się nauczyciela do uczniów. W książce znajdziemy słowa Franka Coffielda: „Wyrządzamy uczniom poważną krzywdę, sugerując, że może im wystarczyć tylko jeden styl uczenia się, nie zaś plastyczny repertuar takich stylów, z którego można wybrać najodpowiedniejszy w danym kontekście”. Można z nich wyciągnąć wniosek, że zamiast skupiać się na stylach, warto pracować różnorodnie planując ciekawe lekcje, które wszyscy uczniowie przyjmą z entuzjazmem. Jeśli mielibyście ochotę zgłębić temat stylów uczenia się, zajrzyjcie do tych dwóch artykułów (tu i tu) z Psychology Today.

Zachęcam też do dalszej lektury książki, w której demitologizuje się oraz podaje kwestie do zbadania. Rozdział dotyczący odmiennych stanów świadomości porusza na przykład tematykę hipnozy, w innych rozdziałach dowiemy się o też tym, że pozytywne nastawienie nie pomaga pokonać raka. Przy tej okazji prowadzono zespół badań, które wykazały, że negatywne emocje (depresja, złość, lęk) i pesymistyczne nastawienie nie mają jakiegokolwiek wpływu na przewidywaną długość życia. W rozdziale o mitach dotyczących emocji i motywacji dowiemy się o tym, że stres nie jest najczęstszą przyczyną choroby wrzodowej, wszystko wskazuje wręcz na to, że właśnie zapanowanie na stresem jest emocjonalnie korzystniejsze niż brak kontroli.

Jeśli interesuje Was, co to jest efekt pluralistycznej ignorancji i dlaczego mitem jest, że lepiej wyładować złość, niż ją w sobie tłumić, a także czy to prawda, że nie da się zmienić cech dziedzicznych i czy rzeczywiście jesteśmy świadkami epidemii dziecięcego autyzmu – zajrzyjcie do książki. Na koniec prezentuje ona też dziesięć fascynujących odkryć psychologicznych, w które trudno uwierzyć, a są prawdziwe – tym bardziej zachęcam.

Mnie lektura tej książki nasunęła myśl, że choć nam nauczycielom zależy na dobru uczniów i efektywności uczenia, czasami musimy uważać na pułapkę fascynacji jakimś przekonaniem, zamiast tego dokładniej sprawdzać dane i szukać badań. Może nam się w innym razie zdarzyć, że zaszkodzimy uczniom albo w najlepszym razie po prostu stracimy czas.

Podcast o sile nauczyciela

W tym podcaście rozmawiamy o tym, jak budować pewność siebie w roli nauczyciela. Poruszamy tematy związane z teacher empowerment, autonomią nauczyciela, spra...
Czytaj więcej

Sean's Slick Sounds

Sean's Slick Sounds ...
Czytaj więcej

ABC KIT czyli zestaw pierwszej pomocy dla metodyka

Niektórzy myślą, że życie metodyka jest usłane różami – nie musi przygotowywać lekcji, rozwiązywać trudnych sytuacji w klasie, sprawdzać sterty prac domowych...
Czytaj więcej

ITwithDoti

Nowa seria filmowa na nowy początek roku szkolnego. Zapraszamy was na IT with Doti. Dorota pokaże Wam komputerowe tricki oszczędzające czas przed, w t...
Czytaj więcej