Lęk przed oceną to główny wróg w nauce języka obcego. Dowiedz się, jak lektor może zmienić grupę w bezpieczną wspólnotę opartą na akceptacji. Poznaj sprawdzone metody integracji, gry kooperacyjne oraz sposoby na szybkie rozpoznanie i dyskretne rozwiązanie problemu odrzucenia rówieśniczego.
Warto zapamiętać:
Jak to jest, że ludzie uczą się angielskiego latami, a i tak często nie osiągają biegłości językowej? Odpowiedzią może być lęk przed oceną i wykluczeniem – to najwięksi wrogowie nauki języka.
Relacje w grupie językowej różnią się od tych w klasie matematycznej czy historycznej. Nauka języka obcego to proces wyjątkowo eksponujący jednostkę. Używanie nowych dźwięków i konstrukcji wiąże się z ryzykiem publicznego „wygłupienia się”. To głęboko zakorzeniony lęk każdego człowieka. Jako istoty społeczne potrzebujemy przynależeć, czuć się akceptowani, potrzebni i lubiani. Chcemy być częścią grupy. Od tego ewolucyjnie zależało nasze przeżycie, nic więc dziwnego, że odrzucenie bywa odczuwane jako ból fizyczny.
I tutaj wchodzi nauczyciel(ka) – cały(-ła) na biało! Czy potrafi zmienić grupę w bezpieczną przystań, w której błąd jest lekcją, a nie powodem do wstydu? Czy pomoże uczniom otworzyć się i nawiązać relacje?
Dowiedz się, jak budować autentyczną wspólnotę i chronić dziecko przed poczuciem odrzucenia na drodze do biegłości językowej.
Pamiętasz bohatera filmu „Stowarzyszenia umarłych poetów” Todda Andersona (nieśmiałego chłopca)? Grupa nie wyśmiewa jego lęku przed publicznym występowaniem, lecz daje mu przestrzeń do odnalezienia własnego głosu. Przejście od początkowych, powierzchownych sympatii do głębokich i trwałych relacji wymaga wykształcenia akceptacji – bezwarunkowego, pozytywnego stosunku do innych członków grupy, bez względu na ich niedoskonałości. Nauczyciel wspiera ten mechanizm m.in. poprzez zadania, które zachęcają uczniów do dzielenia się autentycznymi, osobistymi informacjami. Pozwala uczniom się zapoznać i polubić, zarządza konfliktami grupowymi i pokazuje, czym jest współzależność (z ang. interdependence).
Pomyśl o sobie jak o architekcie/architektce społecznym(-nej). Nie tylko przekazujesz wiedzę, ale (nawet jeśli nie masz jeszcze tej świadomości) wspierasz procesy społeczne, przekształcając zbiór indywidualnych jednostek w społeczność uczącą się. Zoltán Dörnyei w swojej książce „Group Dynamics in the Language Classroom” opisuje mechanizmy, które sprawiają, że grupa przestaje być zbiorem jednostek, a staje się „drużyną”. Należą do nich między innymi:
Wystarczy, że będziesz dla nich surowym tyranem, przeciwko któremu będą musieli się zjednoczyć, aby przetrwać. ;) No tak, ale czy to będzie bezpieczne i czy w ogóle czegoś się wtedy zechcą nauczyć? I czy nauczą się po prostu współpracować, niezależnie od warunków zewnętrznych? Co warto, a czego lepiej nie robić, jeśli chcesz pomóc uczniom się zintegrować.
| DOs | DON’Ts |
|---|---|
| gry zapoznawcze: zapamiętanie (nie tylko przez nauczyciela) i używanie imion wszystkich członków grupy | nie oczekuj, że formowanie „drużyny” będzie natychmiastowe - grupa musi przejść przez różne etapy np. zapoznawanie, działanie, a nawet konflikty i napięcia, gdy członkowie grupy negocjują role i granice, aby stworzyć wspólnotę |
| ułożenie krzeseł/ławek, które przełamują bariery – np. stoliki ułożone w podkowę, innym razem praca na dywanie albo stoliki w „wyspach” po dwa | nie wytykaj błędów – modeluj postawę traktowania błędów jako okazji do nauki, czegoś nieuniknionego, naturalnego – podejście do błędów jak do rozwoju |
| różnorodne interakcje na każdych zajęciach – przydzielaj uczniów do grup losowo, żongluj liczbą uczniów w grupie | nie pracuj ciągle w formule pracy indywidualnej lub na forum – w ten sposób uczniowie nie mają okazji nauczyć się współpracy |
| wspólnotowość celów i norm – kontrakty powinny zawierać zasady wymyślone przez całą grupę, a nie na przykład tylko przez nauczyciela | nie unikaj ani nie ignoruj konfliktów; pomagaj je konstruktywnie rozwiązywać – oczyszczają one atmosferę, uwalniają od napięć i spajają we wspólnym zespole |
| projektuj aktywności (jak np. gry kooperacyjne), w których uczniowie muszą połączyć siły, aby zrealizować postawiony cel. Zwieńczenie pracy widocznym produktem grupowym generuje silne poczucie satysfakcji i nagradza grupę (lepiej niż cukierki!). | jeśli zadajesz uczniom pracę grupową, jasno wyznacz cele i role w grupie, aby każdy był odpowiednio zaangażowany |
| jeśli rywalizacja, to międzygrupowa (np. gdy mniejsze zespoły z klasy rywalizują ze sobą) – potrafi ona mocno zjednoczyć jednostki we wspólnym wysiłku | nie powtarzaj zawsze tego samego składu grup – za każdym razem dobieraj grupy losowo, inaczej zakorzenisz antagonizmy międzygrupowe |
| wspólne świętowanie – jeśli nadarza się okazja, np. egzaminy końcowe, pozwól grupie się zatrzymać i świętować wspólny czas – to utrwala poczucie przynależności i jedności | jeśli wyzwania dla grupy są zbyt proste, nie będzie miała szansy doświadczyć wspólnego przetrwania trudności, które tworzy poczucie braterstwa i kształtuje wspólną historię grupy |
| jeśli już chcesz uczniów jakoś nagradzać, zamiast nagradzać tylko najlepszego ucznia, wprowadź nagrodę dla całej grupy (np. „Jeśli wszyscy będą używać angielskiego, na koniec lekcji gramy w ulubioną grę”). | nie ignoruj osób wykluczonych – takie problemy same się nie rozwiążą, mają natomiast tendencję do eskalacji |
Po pierwsze, zadbaj o atmosferę. Krótkie ćwiczenia typu check-in (jak się dziś czujesz?) na początku lekcji pozwalają wyczuć napięcia w grupie, zanim przerodzą się w konflikt. Czasem samo ujawnienie emocji wystarcza, aby je rozładować.
Po drugie, projektuj aktywności w parach czy grupach tak, by dzieci musiały na sobie polegać. Dzięki temu naturalnie zniwelujesz ryzyko odrzucenia kogokolwiek. Świetnym przykładem takiej aktywności jest tzw. jigsaw. Polega ona na takim zaprojektowaniu zadania, aby każdy uczeń posiadał tylko część informacji potrzebnej do rozwiązania całości.
🗒️ Przykład: dzielisz tekst na 4 części. Każdy uczeń dostaje inny fragment. Muszą ze sobą rozmawiać i złożyć historię w całość, aby odpowiedzieć na pytania.
Innym rodzajem aktywności budującej wspólnotę są gry kooperacyjne, jak klasyczne gry typu information gap, które budują wspólnotę poprzez konieczność współpracy do osiągnięcia wyznaczonego celu.
🗒️ Przykład: „The Mystery Map”. Uczniowie muszą wspólnie narysować lub uzupełnić mapę (np. miasteczka, wyspy skarbów lub plan piętra nawiedzonego domu), opierając się wyłącznie na informacjach, które mają ich koledzy. Grupa wygrywa tylko wtedy, gdy końcowa mapa jest poprawna. Każdy uczeń w zespole dostaje inną „Kartę Informacyjną” (nie wolno jej pokazywać innym!).
Uczniowie muszą przekazać sobie wskazówki. Jedna osoba (np. Uczeń D) jest „kartografem” i rysuje to, co słyszy od reszty. Na koniec grupy porównują swoje mapy z oryginałem u lektora.
Jeśli nie masz ochoty odkrywać Ameryki na nowo, może po prostu rozważysz zmianę zasad znanych już gier tak, aby uczyły współpracy? Skoro zamierzasz stworzyć prawdziwą wspólnotę, musisz umieć zhakować system nagród. Punktowanie jedynie najszybszego ucznia promuje rywalizację, ale jeśli punktujesz efekt wspólny grupy, budujesz prawdziwy zespół.
Przykłady modyfikacji aktywności tak, aby włączały kooperację:
A jak dobrze się poznać wewnątrz grupy? Trzeba współpracować z różnymi osobami, w różnych konfiguracjach i przy okazji różnych zadań.
Mądre zarządzanie interakcjami to właśnie inżynieria społeczna, która zapobiega tworzeniu się zamkniętych „grup wzajemnej adoracji” i chroni dzieci przed izolacją. Ponieważ uczniowie pracują na każdej lekcji z różnymi osobami uczą się współpracy, ale i poznają się lepiej i odkrywają różnorodność. Profesor Pyżalski w artykule „Nowe dziecko w zgranej klasie” pisze:
To właśnie dobre relacje stanowią „szczepionkę” przeciwko przemocy. W ramach rozwiązań integrujących, młodzi ludzie powinni mieć dużo okazji do przebywania ze sobą w różnych układach (np. siedząc w ławce z innymi osobami lub pracując w zespołach o zróżnicowanym składzie). Bardzo ważna jest tutaj integracja dzieci szczególnie narażonych na odrzucenie (np. dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi). Rozwiązanie to zakłada, że uczniowie będą przestrzegać tych reguł postępowania, które sami sformułowali lub przynajmniej brali udział w ich tworzeniu.
| Metoda zarządzania interakcjami | Na czym polega w praktyce? | Główna korzyść (rozwiązywany problem) |
|---|---|---|
| Losowy dobór grupy (orbity, odliczanie, losowanie) | Lektor odgórnie przydziela uczniów do par, eliminując klasyczne, swobodne dobieranie się. | Zdejmuje z dziecka wycofanego stres i ciężar bycia „ostatnim wybranym”. |
| System Buddy'ego | Łączenie ucznia o wysokiej inteligencji emocjonalnej z wycofanym, dając liderowi „tajną misję” wsparcia. | Daje bezpieczną przestrzeń do pracy 1:1 bez oceny na forum klasy; uczy empatii i odpowiedzialności. |
| Wspólny mianownik | Uczniowie w nowej parze mają 60 sekund na znalezienie wspólnej pasji niezwiązanej ze szkołą. | Szybko przełamuje lody i buduje więź w oparciu o odkryte podobieństwo. |
Zamiast klasycznego „dobierzcie się w pary” (co zawsze kończy się takim samym parowaniem i ewentualnie odrzuceniem tych samych osób), lektor przejmuje stery.
To metoda łączenia uczniów o różnych kompetencjach społecznych. Łączymy ucznia o wysokiej inteligencji emocjonalnej (lidera-opiekuna) z uczniem wycofanym. Może to być połączenie na jedne zajęcia albo na tydzień – uczniowie ci będą siedzieli w ławce obok siebie przez wyznaczony czas.
Ważne: nie łączymy „najlepszego z angielskiego” z „najsłabszym”, bo to buduje hierarchię. Staramy się dobierać na poziomie osobowości.
Lektor daje liderowi tajną misję: „Twoim zadaniem jest upewnić się, że Twój partner czuje się dziś pewnie. Pomóż mu przygotować jedną wypowiedź”. To uczy empatii i odpowiedzialności za drugiego człowieka.
Osoba wycofana dostaje bezpieczną przestrzeń, w której nie jest oceniana przez całą klasę, a jedynie przez jednego, wspierającego kolegę. Jeśli chcesz, możesz rotacyjnie zmieniać wszystkie pary, gdzie zawsze jedna osoba będzie miała misję bardziej opiekuńczą – może być cheerleaderem(-rką), pomocą w organizacji, wsparciem w pisaniu, timekeeperem(-rką) etc. – w zależności od wyzwań drugiej osoby (nieśmiałość, dysleksja, niepunktualność, chaos na ławce etc.).
Aby system nie był upokarzający dla dziecka wycofanego, zwróć uwagę na kilka zasad:
Czasami możesz poeksperymentować. Przed przystąpieniem do zadania językowego w nowej parze, uczniowie mają 60 sekund na znalezienie jednej rzeczy, która ich łączy, a nie dotyczy szkoły (np. „obaj lubimy Minecrafta” lub „obaj nie lubimy brokułów”). Dlaczego to ważne? Empatia rodzi się z podobieństwa. Gdy popularny uczeń odkryje, że ten mniej lubiany ma taką samą pasję, tworzy się więź, która jest fundamentem wspólnoty.
Pamiętaj, że aktywności komunikacyjne same w sobie mają mnóstwo potencjału teambuildingowego - najprostsze FIND SOMEBODY WHO czy HUMAN BINGO daje okazje do krótkich zapoznawczych interakcji z wieloma osobami.
A co, jeśli trafiają do Ciebie dzieci z ewidentnie ustrukturyzowaną hierarchią? Kiedy już za późno na zapoznawanie się? Jak rozpoznać taką sytuację? I skąd wiedzieć, że na przykład ktoś jest prześladowany?
Wyobraź sobie dziecko wyraźnie wykluczane przez grupę rówieśniczą.
Jeśli masz w głowie kogoś prześladowanego i wyśmiewanego, to pomijasz najczęstsze objawy odrzucenia. Odrzucenie jest tym trudniejsze do namierzenia, że nie zawsze jest głośne (to nie tylko bullying). Często manifestuje się jako „przezroczystość” dziecka, ploteczki, o których nie masz pojęcia, samotne siedzenie na przerwie, ignorowanie jego pomysłów w grupie, ledwie zauważalny grymas na twarzy osoby, która ma pracować w parze z danym dzieckiem, wybieranie innych do drużyny.
Im szybciej wychwycisz takie sygnały, tym efektywniej zarządzisz sytuacją w klasie, obserwuj więc wszelkie, nawet subtelne sygnały takie jak wycofana mowa ciała, wybieranie miejsca w ostatniej ławce, brak kontaktu wzrokowego z rówieśnikami.
Stanowi ona bardzo ważny mechanizm rozładowujący napięcie między uczniami. W sytuacji jakiegokolwiek zagrożenia, nadmiar emocji tymczasowo rozładowywany jest właśnie na tej jednej osobie. (...) funkcjonowanie przez jednego ucznia w tej roli niesie sporo „korzyści”. Nie trzeba rozwiązywać realnych konfliktów, co samo w sobie nie jest łatwe. Można też poczuć się lepiej – zbudować poczucie swojej wartości na tym, że jest się lepszym, niż klasowa ofiara. Dlatego często klasy z kozłem, na pozór wyglądają na bardzo zgrane, z wyjątkiem „tego jednego”. Dzieje się to kosztem osoby funkcjonującej w tej roli. Niejako ponosi on konsekwencje wszystkich napięć, które wystąpiłyby między pozostałymi uczniami. Nie są one jednak wyrażane, gdyż spowodowałoby to naruszenie obrazu klasy jako „zgranej , gdyby nie ten jeden”. Tworzy to swego rodzaju błędne koło, które bardzo trudno jest przerwać.
Jeśli podejrzewasz, że ktoś w klasie pełni tę rolę, pewnie zauważysz niektóre lub większość z przejawów zachowania tej osoby:
A kiedy już odkryjesz, kto jest wykluczany, wystarczy tylko zaprojektować mnóstwo aktywności w różnorodnych, losowych parach i sprawa rozwiązana, prawda?
Niestety, nie do końca…
Oczywiście. Sprawa nie jest taka prosta. Jeśli odkryjesz, że w klasie jest czarna owca, osoba nielubiana, wykluczana, wtedy ciągłe wrzucanie jej do losowych par może być przeciwskuteczne. Dlaczego?
Wyobraź sobie, jak za każdym razem, gdy nauczyciel(ka) kieruje Cię do pary, wybrana osoba krzywi się na Twój widok. Sytuacja powtarza się kilkakrotnie na każdych zajęciach. Czy w ten sposób można zmienić Twoje poczucie wykluczenia? No właśnie.
Co możesz zrobić zamiast tego?
Aby uniknąć takiego pogłębiania już i tak trudnej sytuacji ucznia i dalszego potwierdzania jego wykluczenia, na początku może lepiej zadziałać zasada Buddy’ego i kierowanie „losowym” ;) przydziałem w taki sposób, aby osoba wykluczana częściej pracowała z osobą, która jest wobec niej neutralna bądź pozytywnie nastawiona. Dopiero po jakimś czasie stopniowo rozszerzaj zakres osób, z którymi współpracuje uczeń w kryzysie wykluczenia. Na tym polega sprytna i świadoma architektura społeczna – trochę jak niezauważalne przez uczniów doprowadzanie do tego, aby gra skończyła się remisem!
Pamiętaj, że interwencja musi być dyskretna, by nie „naznaczyć” dziecka jako tego, które potrzebuje specjalnej opieki.
Innym sprytnym i dyskretnym rozwiązaniem godnym architekta społecznego, będzie np. zaprojektowanie opisanej wcześniej jigsaw activity w taki sposób, że dziecko wycofane/wykluczane staje się „posiadaczem klucza”. Grupa musi go wysłuchać i włączyć do rozmowy, bo bez jego fragmentu zadanie jest nierozwiązalne. To buduje poczucie bycia potrzebnym i przełamuje bariery w naturalny sposób.
Bywa i tak, że do rozwiązania problemu wykluczenia konieczna jest dogłębna znajomość przyczyn problemów. Należą do nich często:
Aby pomóc dzieciom przezwyciężyć te trudności, buduj środowisko oparte na prawdziwej akceptacji. Twoją fundamentalną rolą jest modelowanie zachowań akceptujących. Kiedy wykazujesz autentyczną postawę pełną akceptacji wobec podopiecznych, uczniom staje się o wiele łatwiej naśladować ten wzorzec i zacząć akceptować siebie nawzajem.
Modelujesz postawę akceptacji przede wszystkim poprzez własne zachowanie, które powinno opierać się na tzw. „bezwarunkowym pozytywnym stosunku” (unconditional positive regard) do każdego członka grupy, niezależnie od osobistych sympatii czy antypatii. Jak to zrobić? Kilka porad poniżej.
Podstawowa zasada: jeśli chcesz dobrze modelować zachowania włączające i akceptujące, wychwytuj trudne sytuacje w grupie i stosuj skuteczne strategie radzenia sobie z trudnymi zachowaniami u uczniów, aby działać konstruktywnie. Reaguj na przejawy wykluczania, podchodź pozytywnie do błędów, doceniaj współpracę między uczniami. Bądź uważny(-na) i cierpliwy(-wa), ale nie bój się komunikować granic i potrzeb. Dziel się uczuciami i okazuj empatię.
W sytuacjach, gdy uczeń wykazuje jawną niechęć wobec innego ucznia, najlepiej oprzeć się na wcześniej wypracowanych normach oraz pozytywnej presji rówieśniczej. W prawidłowo funkcjonującej grupie to sami uczniowie potrafią naturalnie reagować na takie naruszenia – zinternalizowane zasady sprawiają, że klasa wykazuje chęć do ich egzekwowania i może bezpośrednio zwrócić uwagę osobie zachowującej się lekceważąco i otwarcie skrytykować jej zachowanie. Jak pisze Peps McRea normy są silniejsze niż jakiekolwiek zasady, a ich moc opiera się na nieświadomej integracji w systemie wartości wspólnoty.
Aby taki mechanizm wzajemnej regulacji zachowań mógł zadziałać, fundamentalne znaczenie ma wypracowanie kontraktu grupowego, czyli formalnego porozumienia zawieranego między nauczycielem a uczniami. Kontrakt powinien zawierać jasno zdefiniowane, konkretne oczekiwania np. punkty zobowiązujące do wzajemnego szacunku, cierpliwości oraz chęci do współpracy. („nie śmiejemy się z błędów”, „szanujemy swoje rzeczy”, „nie przezywamy się”, „nie przekrzykujemy się”).
Aby kontrakt działał, członkowie grupy muszą go uznać za własny system wartości, a więc być jego współtwórcami. Spisany dokument noszący podpisy wszystkich członków grupy i wywieszony w widocznym miejscu na ścianie staje się wizualnym przypomnieniem o wspólnych ustaleniach. W momentach takich jak okazywanie niechęci przy doborze w pary, ułatwia on lektorowi/ce oraz grupie natychmiastowe odwołanie się do wypracowanych wspólnie reguł.
Chcesz wiedzieć więcej? W Early Stage stawiamy na relacje jako fundament nauki. Dlatego mamy szkolenia, w których zajmujemy się relacyjnym trouble shooting, dajemy kadrze narzędzia pozytywnej dyscypliny, działania w grupach z uczniami ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Mamy szkolenia z class building i team building oraz classroom management. Nasi metodycy i metodyczki służą radą, uważnie obserwując Twoją drogę lektorską w stronę bezpiecznej i efektywnej klasy.
Nasze materiały są naturalnie zaprojektowane tak, by wymuszać pozytywne i różnorodne interakcje w grupie. Wierzymy, że fundamentem sukcesu jest edukacja włączająca – nie boimy się szczególnych potrzeb uczniów ani neuroróżnorodości, ponieważ każda osoba dla nas jest wartościowa i ważna.
Chcesz pracować w szkole, gdzie relacje są tak samo ważne jak gramatyka?
Dołącz do lektorów Early Stage!
Lista kontrolna: Czy Twoja grupa to prawdziwa wspólnota? Sprawdź!
Czy zmuszanie dzieci do pracy w parach z osobami, których nie lubią, ma sens?
Z zasady tak. Systematyczne zarządzanie rotacją partnerów, regularne mieszanie uczniów i łączenie ich z osobami, z którymi normalnie by nie usiedli, przynosi wiele korzyści edukacyjnych i społecznych. Jedna z nich to nauka, że można akceptować innych członków grupy i współpracować z nimi, nawet jeśli poza salą lekcyjną nie darzymy się sympatią. Dzięki takiemu losowemu doborowi dużo łatwiej też zapobiegać powstawaniu zamkniętych klik i bullyingowi. Dodatkowo, z pedagogicznego punktu widzenia zmiana partnerów pozwala uczyć się od wielu różnych osób i wielokrotnie przećwiczyć ten sam materiał językowy w krótkim czasie. Często mimo początkowej niechęci dzieci do rozdzielania z ulubionymi kolegami/koleżankami, bardzo szybko odczuwają one korzyści społeczne. Zdobywają nowych przyjaciół i w efekcie zaczynają lepiej znać każdego członka klasy, a to napędza koło dalszej chęci współpracy.
Uwaga! Wyjątkiem jest osoba mocno wykluczana i głęboki konflikt w grupie, który trwa już jakiś czas. W tej sytuacji lepiej zastosować system Buddy’ego i sprytną architekturę społeczną (patrz: Jak pomóc dziecku nieakceptowanemu w klasie?)
Co zrobić, gdy grupa ma jednego „kozła ofiarnego”?
W sytuacji okazywania jawnej niechęci osobie pełniącej rolę “kozła ofiarnego” dobrze jest się przede wszystkim zastanowić, dlaczego klasa ukrywa napięcia i skąd one się biorą. Cytowany już wcześniej Tomasz Wojciechowski zaleca poniższe działania:
Jak rozmawiać z rodzicami dziecka, które czuje się nieakceptowane w klasie?
Wiedza o tym, jak komunikować rodzicom trudności lub problemy dziecka, jest kluczowa – takie rozmowy zawsze opierają się na kilku filarach:
Pamiętaj również o empatii wobec siebie - jako lektor(ka) na pewno odczuwasz sporą odpowiedzialność za swoje grupy i czasem być może bywa to przytłaczające. Bądź dla siebie życzliwy(-wa). Już samo to, że jesteś na końcu tego artykułu, świadczy o Twoim ponadprzeciętnym zaangażowaniu! Doceń to i pogratuluj sobie, masz tę moc!
Gotowi / gotowe na teambuilding? Jeśli nie, to też w porządku 🙂, na wszystko przyjdzie czas. Powodzenia i do przeczytania następnym razem!
Autorka artykułu:

Beata Wysocka – metodyczka główna Early Stage, trenerka umiejętności poznawczych, jogi i mindfulness dla dzieci, nauczycielka MBSR. Z wykształcenia filolożka języka angielskiego i psycholożka. Zawsze pilnuje ważnych dla niej i dla Early Stage wartości – ekologii, NVC (non-violent communication, komunikacji bez przemocy), otwartości na różnorodność, a przede wszystkim cyfrowego i psychicznego dobrostanu dzieci i młodzieży. Jest współautorką podręczników do angielskiego dla uczniów Early Stage. W wolnych chwilach chodzi po górach i medytuje.
Zapraszamy też do podcastów, webinariów i artykułów autorki: ⤵️
Chcesz pracować w szkole językowej, zapewniającej atrakcyjne warunki współpracy? Sprawdź nasze oferty pracy dla lektorów i dołącz do społeczności!